Tak wiele, przede wszystkim w grudniu, mówi się o Świętym Mikołaju. Wiele osób się za niego przebiera i wiele osób
chce czynić wiele dobra, jak on.
Ludzie mają różne pomysły, by wykreować obraz Świętego Mikołaja. Chyba najsłynniejszym jest: Laponia (region
w północnej Finlandii), renifery, latające sanie, bajkowi jego pomocnicy (elfy, śnieżynki) i jego słynna czapka pożyczona od krasnoludków - tylko trochę większa.
Dzieci uwielbiają Świętego Mikołaja, bo jest dobry, czyni dobro i przynosi prezenty. A kto nie lubi prezentów, szczególnie takich, za którymi tęskni i o jakich marzy?
Dlatego dzieci kochające Pana Jezusa muszą wiedzieć, że prawdziwy Święty Mikołaj nie jest wymyślony (wykreowany) przez ludzi. Tylko żył na tej ziemi i teraz jest w niebie razem ze św. Janem Pawłem II, św. Carlem Acutisem.
Prawdziwy św. Mikołaj żył na przełomie III i IV wieku. Urodził się w Patras w Grecji. Był katolickim biskupem miasta
Miry (obecnie Demre) w dzisiejszej Turcji. Słynął z dobroci i troski o ubogich. Miał zamożnych rodziców i chętnie
dzielił się z biednymi swoim majątkiem.
Bóg czynił przez jego ręce i serce wiele cudów. Dzięki interwencji biskupa Mikołaja uwolniono trzech niesprawiedliwie więzionych oficerów. Biskup Mikołaj dyskretnie dostarczył też posag pewnym trzem pannom, które dzięki temu mogły wyjść za mąż. Uratował także trzech młodzieńców od wykonania na nich wyroku śmierci. Jego modlitwa pomogła też pewnym żeglarzom wyjść cało z morskiej katastrofy.
Mikołaj zmarł 6 grudnia pomiędzy rokiem 345 a 352. Jego ciało zostało pochowane w Mirze, gdzie przetrwało do
1087 roku. Wtedy zostało przewiezione do włoskiego miasta Bari.
W Polsce jest dzisiaj ponad 300 kościołów pod wezwaniem św. Mikołaja, co świadczy o tym, że jego kult w naszej Ojczyźnie był bardzo popularny.
Mieliśmy wielu znakomitych Polaków, którzy nosili to imię: Mikołaj Kopernik, Mikołaj Rej, Mikołaj Trąba (pierwszy oficjalny Prymas Polski), Mikołaj Sęp Szarzyński.
Warto modlić się szczerze do św. Mikołaja. Nawet o prezent, jaki chcielibyśmy dostać, bo święci umieją nam pomagać. Warto też rozmawiać z rodziną i przyjaciółmi o tym, co jest dla nas ważne podczas modlitwy.
opr