PSALMY /8/

„Boże, Ty Boże mój, szukam Ciebie, Ciebie pragnie moja dusza, za Tobą tęskni moje ciało jak ziemia zeschła, spragniona, bez wody” (Ps 63).

Każdy za czymś tęskni. Za bliskimi, za spokojem, za zdrowiem, za chwilami, które już nie wrócą. Są jednak takie tęsknoty, których nie potrafi zaspokoić żaden człowiek.

Psalmista mówi o tęsknocie za Bogiem. To niezwykła tęsknota. Nie rodzi się z obowiązku ani z przyzwyczajenia.
Rodzi się z miłości.

Kiedy czytam ten psalm, zawsze wracam myślami do czasu pandemii. Do dni, kiedy drzwi kościołów były zamknięte,
liczba wiernych ograniczona, a uczestnictwo we Mszy świętej stało się czymś, co nagle przestało być oczywiste.
Pamiętam ten czas bardzo dobrze. Po raz pierwszy zrozumiałam wtedy, czym jest prawdziwa tęsknota za Eucharystią.
Za możliwością wejścia do kościoła. Za ciszą Adoracji. Za chwilą, kiedy mogłam uklęknąć przed tabernakulum. Za Komunią świętą.

Nigdy wcześniej nie myślałam, że może nadejść dzień, w którym nie będę mogła po prostu pójść na Mszę świętą.
A jednak taki czas przyszedł. I właśnie wtedy jeszcze mocniej odkryłam, jak wielkim darem jest Eucharystia. Bo często dopiero w takiej sytuacji zaczynamy doceniać coś, co wydawało się nam oczywiste.

Dziś, kiedy mogę każdego dnia uczestniczyć we Mszy świętej, jeszcze bardziej dziękuję Bogu za ten dar. Za możliwość przyjęcia Go do swojego serca. Za chwilę Adoracji. Za ciszę kościoła. Za obecność Jezusa ukrytego w Najświętszym Sakramencie.

Psalmista porównuje tę tęsknotę do spragnionej ziemi, która czeka na deszcz. To bardzo piękny obraz. Bo właśnie tak czuję się czasem bez Eucharystii. Jak ziemia, która potrzebuje wody, aby wydać owoce. Człowiek może funkcjonować. Może wykonywać swoje obowiązki. Może nawet się uśmiechać. Ale serce pozostaje spragnione. Dopiero spotkanie
z Jezusem przynosi pokój. Dopiero Adoracja pozwala odetchnąć. Dopiero Komunia święta napełnia człowieka czymś, czego nie potrafi dać cały świat.

Dlatego ten psalm jest dla mnie przypomnieniem, aby nigdy nie przyzwyczaić się do obecności Boga. Aby nie traktować Mszy świętej jako obowiązku. Aby nie zapomnieć, jak bardzo tęskniłam za Jezusem wtedy, gdy nie mogłam być blisko Niego. Bo tęsknota ma niezwykłą moc. Pokazuje, co naprawdę kochamy. I chyba właśnie dlatego słowa: „Ciebie pragnie moja dusza” są jedną z najpiękniejszych modlitw, jakie człowiek może wypowiedzieć.



Emilia

do góry