PAPIEŻ LEON O NOWYCH POWOŁANIACH

„Powołania nie rodzą się z wdrażania strategii organizacyjnych ani z kampanii opracowanych przy biurku, ale z modlitwy,
z bliskości Ewangelii, z ciszy, z umiejętności akceptowania siebie wraz z własnymi niedoskonałościami, z poczucia przynależności do całości, która tworzy jedność. Aby to osiągnąć, Pan nie wymaga od nas, byśmy byli bez skazy,
ale byśmy pozwolili się kształtować Jego łasce, pokornie, dzień po dniu”.

To słowa papieża Leona wypowiedziane niedawno podczas audiencji dla sióstr klauzurowych. Podkreślił, że zmniejszająca się liczba powołań nie może prowadzić do zamknięcia się w sobie czy kompromisów, lecz musi skłaniać do odnowy życia.

Pierwszym i stałym zadaniem sióstr klauzurowych jest kontemplacja i stała jedność z Bogiem w modlitwie. Świat rozumie milczenie mniszek, ponieważ sam potrzebuje ciszy.

„Zmniejszenie się liczby, czy wręcz brak, powołań nie powinien nas niepokoić ani odbierać nadziei, ale raczej skłonić
do odnowy naszego życia i lepszego towarzyszenia tym, którzy pukają do drzwi klasztorów. Papież pragnie, aby osoby konsekrowane tworzyły radosne i żywe wspólnoty, w których można doświadczać bliskości z Bogiem, serdeczności, wspólnoty i autentyczności relacji.

Ojciec Święty wskazał też na specyficzną misyjność powołania klauzurowego. Jest ono znakiem obecności Królestwa Bożego na
ziemi. Uczy ciszy, która w społeczeństwie zdominowanym przez pośpiech i hałas pozwala odczuć potrzebę
czasu i przestrzeni, w których można się zatrzymać, rozeznawać, bez obawy o utratę ulotnej chwili.

Dlatego szukajmy ciszy i głębi w nas samych, aby umieli towarzyszyć tym, których Pan powołuje do swojej służby.
Tak ważne, by nasza wiara była autentyczna.






opr.

do góry